Proszę wziąć pod uwagę:
Ta powieść zawiera bardzo wyraźne treści seksualne.
Wszystko i wszyscy wspomniani w tej powieści są fikcyjni.
Treści dla dorosłych (18+)
Punkt widzenia Daniela
Wchodzę do sali konferencyjnej i widzę, że wszyscy na mnie czekają. Siadam u szczytu stołu i poświęcam chwilę, by spojrzeć na moich Synów, zanim przenoszę uwagę na pozostałe osoby w pomieszczeniu.
– Rada poprosiła mnie o złożenie wizyty w Wasze, która prosiła o pomoc. Dwie sąsiadujące z nią Watahy są ze sobą w konflikcie i chociaż ta Wataha pozostawała neutralna, kilka dni temu walki przeniosły się na ich terytorium.
Słyszę, jak moi Synowie warczą na moje słowa, i widzę, jak moja Gamma przewraca oczami na te dźwięki. – Nie ma ofiar śmiertelnych, ale Rada chce, abym położył kres temu sporowi. Tak dla pewności, żeby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli.
Mówię Brentowi i Gabe'owi, że pojadą ze mną, a oni kiwają głowami na znak przyjęcia mojego polecenia. Są ze mną, odkąd żyję; dorastaliśmy razem, jako że ich ojcowie byli Betą i Gammą mojego ojca.
Podczas mojej nieobecności zostawiam moich Synów u władzy i nikt nie podważa mojej decyzji; wszyscy wiedzą, że moi Synowie poradzą sobie z Watahą. Robią to od lat, co nieco ułatwia mi podróżowanie na prośbę Rady.
Podróżowanie oznacza również, że być może uda mi się znaleźć drugą szansę na Przeznaczoną, coś, czego nie chciałem przez długi czas po stracie mojej pierwszej Partnerki. Od chwili, gdy się poznaliśmy, wiedziałem, że nie będziemy mieli wieczności.
– Tato, gdzie odpłynąłeś myślami? – pyta Justin, wyrywając mnie z zamyślenia. Podnoszę wzrok i widzę, że została tylko nasza piątka; wiem dokładnie, dlaczego Brent i Gabe wyszli, gdyż poprosiłem ich o to przed spotkaniem.
– Wasza czwórka zadawała mi te same dwa pytania przez lata, a ja nigdy nie byłem gotowy, by udzielić na nie odpowiedzi. Oba pytania są ze sobą powiązane, jeśli chodzi o wyjaśnienia.
Po stracie waszej Matki nie chcieliśmy drugiej szansy i z tego powodu zostaliśmy na terytorium Watahy, wiedząc, że tutaj jej nie znajdziemy. Zmieniło się to około pięć lat temu, kiedy ponownie spotkałem mojego starego przyjaciela.
On również stracił swoją pierwszą Partnerkę i tak jak ja, nie chciał drugiej szansy, ale znalazł ją, gdy przypadkowo weszła na jego terytorium. Pokazał mi, czego brakuje w moim życiu, zwłaszcza jeśli zdecyduję się ustąpić ze stanowiska Alfy.
Po tym dniu Joshua i ja zdecydowaliśmy, że zaczniemy jej szukać i pozwolimy waszej czwórce przejąć więcej obowiązków związanych z Watahą. To jest główny powód, dla którego pomagam Radzie, jeśli proszą mnie o pomoc.
Patrzę na moich Synów i wszyscy mają uśmiechy na twarzach, szczęśliwi, że w końcu poszedłem po rozum do głowy. – Jakie jest drugie pytanie, Tato? – pyta Jayce, a ja wiem, że na to będzie trudniej odpowiedzieć.
– Kiedy poznałem waszą Matkę, pierwszą rzeczą, jaką mi powiedziała, było: „Nie wiem, ile mamy czasu razem” i przez chwilę nie wiedziałem, co jej odpowiedzieć. Dopiero co ją poznałem, a ona już mówiła o odejściu.
Wasza Matka urodziła się z wadą serca i żaden lekarz nie był w stanie jej pomóc. Każdy dzień jej życia był dniem pożyczonym, a wasi Dziadkowie cieszyli się każdym dniem, który mogli z nią spędzić.
Pozwalam moim Synom przemyśleć to przez chwilę, zanim kontynuuję moją opowieść. – Wasi Dziadkowie byli tak wdzięczni, że znalazła swojego Mate'a, i przez kilka godzin mieliśmy nadzieję, że dzięki naszemu naznaczeniu jej problemy zostaną rozwiązane.
Ale tak się nie stało i wasza Matka kazała mi ją odrzucić, bo bała się, że nie będzie w stanie mnie uszczęśliwić. Joshua i ja powiedzieliśmy jej, że jest naszą Przeznaczoną aż do dnia śmierci i że będziemy liczyć każde błogosławieństwo każdego dnia, który spędzimy razem.
Kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży z tobą, Jayce, wpadła w panikę i przez kilka chwil bałem się, że stracę ją tu i teraz. Działo się tak przy każdej ciąży i za każdym razem udawało jej się przetrwać.
Tylko po to, by martwić się każdego dnia, że nie zobaczy, jak dorastacie, ale udało jej się zobaczyć was wszystkich dorosłych. Jedyne, czego żałowała na końcu, to to, że nigdy nie pozna waszych Partnerek ani waszych dzieci.
Chciała jednak, żebyście wiedzieli jedno. Nie zmieniłaby niczego, nawet gdyby oznaczało to, że mogłaby spędzić ze mną więcej czasu. Kochała każdego z was tak bardzo i wiem, że byłaby dumna z mężczyzn, na których wyrośliście.
Patrzę na moich Synów ze łzami w oczach i chociaż wszyscy są dorośli, słyszę, jak szlochają. Przytulam ich jednego po drugim i wiem, że będą jeszcze bardziej cenić swoje Partnerki, kiedy w końcu je znajdą.
Jason pomaga mi spakować walizkę na wyjazd, a kiedy wkłada do niej zwykłe ubrania, patrzę na niego pytająco. – Tak na wszelki wypadek, Tato – mówi, patrząc na mnie z szerokim uśmiechem na twarzy.
Moi Synowie bardzo różnią się charakterami i mam nadzieję, że znajdą kobiety, które ich zrównoważą, tak jak ich Matka była moją równowagą. – Tato, naprawdę mam nadzieję, że ją znajdziesz – szepcze Jason, kładąc mi rękę na ramieniu.
Jesteśmy w stanie znaleźć naszą Przeznaczoną po ukończeniu osiemnastego roku życia, ale tylko podczas Pełni Żniwiarzy, a to zdarza się raz w roku. W przeciwieństwie do moich Synów, ja nie muszę czekać na Pełnię Żniwiarzy, będę mógł znaleźć moją Partnerkę każdego dnia tygodnia.
To korzyść z utraty pierwszej Partnerki, nie żebym cieszył się z tego, że ją straciłem. Moja druga szansa będzie w stanie mnie znaleźć, nawet jeśli będę jej pierwszym Mate'em.
Rada wciąż próbuje zrozumieć, dlaczego to działa w ten sposób, ale jak dotąd nie udało im się znaleźć odpowiedzi. Jax wyrywa mnie z zamyślenia, pytając, kiedy wyjeżdżam.
– Rano, żebym mógł się chociaż dobrze wyspać. Mam tylko nadzieję, że rozwiązanie tego nie zajmie mi zbyt wiele czasu. Chcę być w domu na festiwal Pełni Żniwiarzy. Kto wie, może wam się poszczęści w tym roku – odpowiadam mu.
Wszyscy moi Synowie przewracają oczami i wiem, że wątpią w znalezienie jej w najbliższym czasie. Gabe i Brent chichoczą, bo wiedzą, dlaczego moi Synowie nienawidzą festiwalu, i prawdę mówiąc, nie mogę ich winić.
Gabe i Brent też nie znaleźli swoich Mate'ów, ale wydają się zadowoleni z obecnego stanu rzeczy. Podróżowali podczas Pełni Żniwiarzy z dwóch powodów.
Po pierwsze, aby znaleźć swojego Mate'a, a po drugie, chcą wiedzieć, które Watahy nie są przeciwne związkom osób tej samej płci. Tak, zarówno mój Beta, jak i Gamma są gejami i nic mnie to nie obchodzi, są moimi przyjaciółmi.
Tak więc co roku wybierają Watahę, do której jadą, i jeśli jest to dobra Wataha, drugi jedzie tam rok później. Jak dotąd była garstka Watah, które nie lubią par tej samej płci, ale w większości przyjmowano ich z otwartymi ramionami.
Ponieważ wyjeżdżamy w sprawach Rady, zdecydowali, że ten rok spędzą w domu, a do wybranych Watah pojadą w przyszłym roku. Powiedzieli, że nie mają nic przeciwko czekaniu kolejnego roku.
















