Perspektywa Daniela
Aspen tuli się do mojego boku, gdy słucham rozmowy moich ojców; dziwnie jest nazywać Thomasa tatą i wiem, że z czasem się do tego przyzwyczaję. Rozmawiają o matce Aspen, a im więcej słyszę, tym większa staje się moja niechęć do tej kobiety.
Rozumiem, dlaczego nikt nigdy nie powiedział jej, kim naprawdę był tata; jest wilczycą żądną władzy i wiem, że będzie próbowała wkraść się
















