Perspektywa Benjamina
Reginald i ja obudziliśmy się dziś wcześnie rano, obaj nieco poddenerwowani, i nie mogliśmy z powrotem zasnąć. Podczas gdy wypuściłem Reginalda, żeby sobie pobiegał, usiadłem w głębi jego umysłu i myślałem o wszystkim, co wydarzyło się w ciągu ostatniego roku.
Kiedy wróciliśmy do Pałacu, wziąłem prysznic i poprosiłem Marthę o przygotowanie śniadania, które mógłbym zabrać ze s
















