Jakby ten dzień nie mógł być gorszy, kurwa mać!
– O, tak mi przykro. Nie chciałam… wyczyszczę cię – wydukała dziewczyna przede mną, przecierając delikatnie dłonią moją klatkę piersiową, ale to tylko pogarszało sprawę.
– Przestań – warknąłem, odtrącając jej rękę, i miałem właśnie odejść, gdy złapała mnie za dłoń.
– Przynajmniej pozwól mi pomóc ci się wyczyścić. Nie możesz ta
















