~DAMON~
– Puść! – krzyknęła Clara, odpychając mnie od siebie po chwili, jakby w końcu odzyskała zmysły, ale ja trzymałem ją mocno.
– Nie, nie odpychaj mnie. Przepraszam – mruknąłem, ale ona wciąż krzyczała i próbowała mnie odepchnąć.
– Puszczaj! – krzyknęła znowu, ale ja nie chciałem.
– Damonie, puść ją, to nie jest dobre dla jej zdrowia – krzyknęła Delilah, a ja w końcu puściłem. Clara pośpieszni
















