~CLARA~
Po tym, jak to powiedziałam, Damon zabrał mnie do domu... A raczej odszedł, a ja podążyłam za nim i w drodze powrotnej próbowałam nawiązać rozmowę, ale on po prostu mnie ignorował, a potem narzekał, że jestem za głośno, więc zamknęłam buzię.
– Mamy zestaw zasad i omówimy go jutro rano. To przedstawienie, które odstawiłaś dziś wieczorem, nie może się powtórzyć. Co by było, g
















