< Harper >
Próbując zrozumieć słowa Rhianny, przywołałam w pamięci wszystko, czego do tej pory doświadczyłam, i tak, w pewnym sensie, nie wszystko było złe.
— To prawda, to miejsce różni się od naszego — zaczęłam, gdy odwróciłam się do niej przodem. — Jest pociągające...
„Nie wspominając o królu”, wtrącił mój umysł. W duchu jęknęłam. Z tych wszystkich rzeczy, dlaczego on?
Potem przypomniałam sobie
















