< Varick >
W chwili, gdy dotarłem do gorących źródeł góry Theryn, zdałem sobie sprawę, że popełniłem błąd. Ponad ciemnym horyzontem formował się śnieżny księżyc, przyzywając mnie i drwiąc ze mnie swoim sierpowatym kształtem. Cholera, to był dopiero pierwszy dzień fazy, a ja zorientowałem się za późno.
Nie zabrałbym tu Harper, gdybym o tym wiedział, ale stało się. Pozostało mi tylko pozwolić jej po
















