< Harper >
"Czy przywiezienie mnie tutaj to ta nagroda, o której mówiłeś?" – zapytałam uwodzicielsko, wodząc palcem po obojczyku i odgarniając z ramienia kilka kosmyków włosów.
"Częściowo, tak" – mruknął król. Jego oczy powędrowały w dół moich odsłoniętych piersi i postanowił przetestować kciukiem jeden z sutków. Wciągnęłam gwałtownie powietrze, gdy przez kontakt ze skórą poczułam mrowienie na pal
















