< Harper >
Udając, że wszystko było w najlepszym porządku – jakbym wcale nie miała przed chwilą orgazmu na oczach tych wszystkich ludzi – opanowałam zadyszkę i spojrzałam w górę. Mężczyzna, który nieświadomie nam przerwał, stał kilka stóp dalej, a jego niewinne spojrzenie utkwione było we mnie.
Varick gotował się z wściekłości, mogłam to poznać po zaciśniętej pięści ukrytej pod stołem, ale mimo to
















