Okazało się, że to dom Killiana Blackwooda.
Ale po co właściwie sprowadził ją tutaj w środku nocy?
Choć formalnie byli małżeństwem, istniało to tylko na papierze. Mieli przecież umowę przedmałżeńską.
Poza tym, biorąc pod uwagę status Killiana, tabuny kobiet z pewnością marzyły, by wskoczyć mu do łóżka, więc nie musiał uciekać się do niczego podłego wobec niej.
— Killian Blackwood, umówiliśmy się n
















