W pokoju przez chwilę panowała cisza. Killian i Aria wciąż trwali w objęciach; jego potężne ramię opasało jej smukłą talię, a gorąca dłoń dotykała jej delikatnej skóry, sprawiając, że Aria czuła drżenie na całym ciele.
Aria zarumieniła się i lekko poruszyła. "Killianie, twoja matka już poszła!".
"Tak. Wiem" – powiedział spokojnie. "Ale... trudno powiedzieć, czy nie wejdzie tu znowu?".
"Co?" Aria s
















