Z perspektywy Elary
Co się właśnie wydarzyło?
A raczej – co się działo?
Wszystko potoczyło się tak szybko, że mój umysł z trudem nadążał. W głowie miałam mętlik, moje serce dudniło z taką siłą, że krew pędziła w żyłach, a ja leżałam na łóżku, zamrożona w bezruchu.
Nie widziałam.
Nie mogłam się poruszyć.
Nie mogłam mówić.
Dlaczego?
Ponieważ zaraz po tym, jak Braxton nagle złapał mni














