89|Weźmy ją wszyscy naraz.
Perspektywa Elary
W tamtej chwili nie byłam już pewna, czy posiadanie wilka było przekleństwem, czy błogosławieństwem. Odkąd zaczęłam wyczuwać jej obecność, nie przyniosła mi niczego poza kłopotami.
Jeszcze nawet nie otrząsnęłam się po tym, że przejęła nade mną kontrolę i zmusiła mnie do rzucenia nożem w Abby, a teraz... teraz poszła na całość i powiedziała te wszystki














