77|Alfa Zander cię wezwał.
Z perspektywy Elary
Dum. Dum. Dum.
Niemal natychmiast popadłam w odrętwienie. Patrzyłam pustym wzrokiem na Abby – tę samą kobietę, która jeszcze sekundę temu oddychała, która mówiła, która kłamała.
Teraz jednak leżała zwinięta na podłodze z twarzą do dołu; jej ciało było bezwładne, a dookoła powoli zbierała się krew, barwiąc dębową posadzkę na rzucającą się w oczy cz














