63|Złoty wilk.
Perspektywa Elary
Niemożliwe.
Cofnęłam się na jej słowa z szeroko otwartymi oczami, wpatrując się w nią i czekając, na wpół spodziewając się, że wyśmieje moją minę, że będzie ze mnie drwić za to, że w ogóle pomyślałam, iż mówi poważnie.
Ale ona tego nie zrobiła.
Jej wyraz twarzy pozostał niezmieniony, ten sam psotny blask w oczach, ten sam rozbawiony uśmieszek na ustach, który zdawa
















