67|Zostaniesz ukarana.
Perspektywa Elary
Cholera. Cholera. Cholera.
Zginę.
Skąd to wiedziałam? Bo najstraszniejszy z Alfów, ten sam, który dosłownie ściął komuś głowę tylko za podglądanie go pod prysznicem, stał teraz tuż przede mną. Jego twarz była zimna, pozbawiona wyrazu, a oczy utkwione we mnie, jakby on również zamierzał mnie zabić… a wszystko dlatego, że popełniłam fatalny błąd.
Dałam mu nie
















