44|Byli wściekli.
Perspektywa Elary
Jej oczy spoczęły na mnie — ostre, nie mrugające.
Kącik jej ust uniósł się w uśmieszku, który sprawił, że po moim ciele przebiegły dreszcze.
Sposób, w jaki na mnie patrzyła, ten głód w jej spojrzeniu, sprawiał, że nie wiedziałam nawet, jak zareagować.
To był pierwszy raz, kiedy kobieta patrzyła na mnie w ten sposób. Zanim się zorientowałam, spuściłam w
















