74|Diabły.
Z perspektywy Zandera
Łup!
– Proszę, wybacz mi, Alfo Zanderze. To wszystko było nieporozumieniem, przysięgam. Proszę... proszę, wybacz mi!
Patrzyłem, jak Alfa Redthorn, drugiej najsilniejszej watahy, człowiek w wieku mojego ojca, ktoś, kto kiedyś nosił swoją dumę jak koronę, upadł na kolana. Z głową przyciśniętą do podłogi i drżącym ciałem błagał.
Błagał o swoje życie. O swoją wata














