Alfa Colt
"Co z nią?" Snare obserwuje, jak Lilah znika na górze schodów.
"Ciesz się, że cię nie zwyzywała." Snare unosi brew, podczas gdy Linc tłumi śmiech.
"Co to ma znaczyć?"
"Jest dość porywcza." Linc puszcza do mnie oko.
"Tak chcesz to nazywać?" Uśmiecham się z politowaniem. Lilah zdecydowanie nie pozwalała mi się nudzić.
"Jaka samica likana nie jest? Chociaż jest trochę mała jak na lika



![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)




