Linc
Co ja widziałem? Wyglądała na opętaną. Matka mojego nienarodzonego szczenięcia stoi nieruchomo. Jej czekoladowe włosy powiewają na wietrze. Ale jej oczy... wyglądało to tak, jakby uciekły w głąb czaszki, a ja widziałem tylko białka.
Wyglądała, jakby wspinała się na palce, skupiając wzrok na niebie. Co, do kurwy, się z nią działo?
Gdy wykrzyczałem jej imię, Alfa odwrócił się. Przenosił wzro
















