Lilah
Jego zapach z jakiegoś powodu wydawał się silniejszy. Może to przez to, że tak długo byliśmy z dala od siebie, a może mój mózg po prostu zapomniał, jak pięknie pachniał.
– Ja...
– Proszę. Nie możesz tu zostać. Spójrz, co prawie ci się wczoraj przydarzyło.
– Colt...
– Lilah, to nie jest miejsce dla ciebie. Co, jeśli inni ludzie odkryją, kim jesteś? Miałaś szczęście z Daphne. Inni ludzie
















