Kaelen miał właśnie poprawić szorty, by ukryć swojego członka, gdy jego rękę zatrzymał siedzący obok mężczyzna, który bezwstydnie i wygodnie rozsiadł się na kanapie, nie zakrywając się. Jego na wpół wzwiedziony członek wciąż był wystawiony na widok Kaelena.
Chłopak odwrócił się do niego z pytającym spojrzeniem i ich oczy znów się spotkały.
– Jeszcze go nie chowaj, chodź tutaj – Ryker przyciągnął K
















