Następnego dnia para wyszła z apartamentu późnym popołudniem. Kaelen był nieco blady i wyczerpany całonocnymi miłosnymi uniesieniami, które przeciągnęły się aż do południa.
— Wszystko w porządku, kochanie? — zapytał z troską Ryker, pomagając mu wsiąść do samochodu. Kaelen skrzywił się, zanim znalazł wygodną pozycję dla swojego pulsującego tyłka.
— Po co nadrabialiśmy rok pieprzenia, skoro będziemy
















