Problemy Kaelena nie skończyły się na niesprawiedliwym zwolnieniu. Szepty i pełne odrazy spojrzenia powitały go w chwili, gdy tylko wszedł do szpitalnej stołówki. Nie musiał słyszeć, o czym wszyscy rozmawiają; był pewien, że o nim, i nie były to miłe rzeczy.
To był pracowity dzień i chłopak potrzebował regeneracji. Zamówił swój stały napój, a pracownica kawiarni ku jego wielkiej ulce posłała mu sw
















