Alarm zawył o 5:30 rano, choć nie spałam już od niemal godziny. Założyłam proste sportowe ubrania, które przygotowałam wieczorem. Kiedy dotarłam na miejsce zbiórki, wszyscy dostaliśmy pomarańczowe koszulki Princeton i czarne spodnie dresowe do założenia na wierzch.
Złapałam się na tym, że z przyzwyczajenia sprawdzam broń, zanim przypomniałam sobie, że żadnej przy sobie nie mam. *Tryb cywilny*, prz
















