— Siostrzyczko... pomóż mi... — Błagalny głos Chloe odbił się echem na klatce schodowej. Dziewczyna kuliła się pod ścianą, osaczona przez Audrey Delaney.
Rowan stała nieruchomo na półpiętrze, obserwując rozwój sytuacji. Idealnie wypielęgnowane paznokcie Audrey — błyszcząca czerwień z drobnymi kryształkami — znajdowały się zaledwie centymetry od twarzy Chloe. Platynowe włosy opadały jej na ramiona,
















