Perspektywa Narratora:
Rowan wstała z niewygodnego metalowego krzesła, wygładzając ubranie. — Robi się późno. Powinnam wracać do koszar. Zaraz zaczną się zbierać inni studenci.
Pułkownik Hawthorne skinął głową, a na jego zniszczonej twarzy wciąż malował się ten osobliwy wyraz, gdy ją studiował. Czuła na sobie jego wzrok, gdy wychodziła, jakby szukał czegoś znajomego w sposobie, w jaki się poruszał
















