Brenda Carmichael krążyła po kuchni z telefonem przy uchu, zniżając głos do konspiracyjnego szeptu.
— Nie martw się, skarbie. Twój brat już się zgodził — powiedziała, zerknąwszy nerwowo w stronę korytarza. — Za kilka dni, gdy tylko rozgryzie to zadanie z fizyki, każę Corbinowi ci je wysłać.
Otworzyła lodówkę, bezmyślnie przekładając produkty, kontynuując rozmowę z Chloe.
— Tej darmozjadce Rowan za
















