— Wolałby pan obserwować z terenu? — zapytał pułkownik Hawthorne, wskazując na drzwi.
Vance potrząsnął głową. — Zostanę tutaj, jeśli nie ma pan nic przeciwko. — Wyjął z teczki wysokiej klasy lornetkę. — Ten punkt widokowy daje mi lepszą perspektywę na całą operację.
Hawthorne wyglądał na zaskoczonego, ale skinął głową. — Jak pan sobie życzy, panie Prescott.
Vance ustawił się przy dużym oknie wycho
















