"Cholera, ta ścieżka to koszmar. Daj spokój, ona na pewno nie żyje!"
"Wracajmy, stary. Nie chcemy tu skończyć martwi zanim w ogóle znajdziemy tę kobietę, prawda?"
"Chodźmy – ała!" Akurat, gdy trzech ubranych na czarno facetów miało zawrócić, gałąź drzewa nagle uderzyła ich od tyłu.
Z grzmotem, cała trójka wrzasnęła, straciła równowagę i runęła w przepaść, roztrzaskując się na kawałki.
W końcu Emma
















