Perspektywa Kenzie
Pozwoliłam im poskamleć jeszcze przez chwilę, zanim w końcu powiedziałam, że im wybaczam, ale następnym razem niech lepiej uciekają i się chowają.
Siedzę w głównym salonie z Jasperem i Brielle. Czekamy na Mariusa, który ma wrócić ze swojej ostatniej wizyty w skrzydle szpitalnym i, miejmy nadzieję, ostatniego wypisu.
— Witaj, Kenzie — mówi Danica, podchodząc do naszego stolika.
—
















