Perspektywa Dariana
Kenzie jest wtulona w mój bok, jej nogi splatają się z nogami Davena, a my obaj uśmiechamy się na dźwięk jej cichego chrapania.
Przez ten cholerny proces prawie nie spała zeszłej nocy. Było widać, że jest wykończona, gdy wracaliśmy do SUV-ów. Jej oddział otoczył nas ciasnym kordonem, upewniając się, że nikt nie zdoła podejść do ich kapitan, gdyby ktoś chciał czegoś spróbować.
–
















