Punkt widzenia Kenzie
Budzę się, gdy ktoś cicho woła moje imię i zajmuje mi kilka sekund uświadomienie sobie, że Darian wciąż jest na wideorozmowie z zeszłej nocy.
— Spałeś w ogóle? — pytam, gdy już lokalizuję telefon, kładąc głowę na piersi Davena i spoglądając w ekran.
— Spałem, i to lepiej niż się spodziewałem. Myślę, że słyszenie ciebie w tle to umożliwiło, ale nie mogę być pewien i nie, nigdy
















