Strzaskani: Zdrada w Dolinie Umbry

Strzaskani: Zdrada w Dolinie Umbry

Autor: Aeliana Moreau

Usterka
Autor: Aeliana Moreau
14 cze 2026
Perspektywa Kenzie Pół roku później Nie śpieszyłam się z podróżą do watahy Karmazynowej Lunety. Potrzebowałam czasu dla siebie i chciałam spisać wszystkie pytania, które nurtowały mnie od lat. Dotarłam do celu po prawie tygodniu podróży. Nyxara cieszyła się z biegania po nieznanym terytorium i żadna z nas nie użalała się nad sobą. To prawie tak, jakby nigdy nie było żadnej więzi między mną a Xanderem – żadnego bólu po tym, jak zaakceptował odrzucenie, żadnego poczucia straty. Przyjechałam do watahy Karmazynowej Lunety wczesnym rankiem i cieszę się, że miałam wydrukowany list od Starszyzny; oszczędziło to wielu problemów przy bramie. Kapitan oddziału czekał na mnie przy głównym budynku – tym, w którym mieści się Starszyzna i gdzie będę pobierać nauki. Otrzymałam harmonogram na pierwszy tydzień, a potem pokazano mi terytorium, na którym będziemy przebywać. Możemy mieszkać na terytorium Karmazynowej Lunety, ale nie wolno nam wchodzić na tereny otaczające Aureliański Donżon. Przynajmniej nie bez pozwolenia Starszyzny lub na prośbę Króla. Miałam resztę dnia wolnego i wykorzystałam go na zadomowienie się; mój pokój znajduje się na najwyższym piętrze budynku A. Jest cholernie większy niż mój pokój w domu i mam nawet mały balkon. Postawiłam laptopa na biurku przy drzwiach balkonowych, rozpakowałam walizki, a potem poszłam poszukać śniadania. Mój pierwszy prawdziwy dzień u Starszyzny składał się z testów sprawdzających poziom mojej wiedzy o prawie oraz umiejętności walki. Zdałam śpiewająco każdy test, który mi dali, co postawiło Starszyznę przed wyzwaniem: gdzie umieścić kogoś, kto ledwo potrzebuje podstawowego szkolenia? Po konsultacjach z kapitanami oddziałów przydzielono mnie do jednej z jednostek i opracowano dla mnie indywidualny plan nauki. Moje studia skupiały się bardziej na prawach watahy i konsekwencjach, jakie mogą one mieć dla stada. To było coś, czego nie uczono mnie w watasze Umbra Vale; nie wiedziałem nawet, że Alfa może ustanawiać własne prawa na swoim terytorium. Prawa te nie mogą łamać naszych głównych praw; zazwyczaj są ich surowszą wersją, a ja musiałam poznać je wszystkie. Po drodze odkryłam kilka niespodzianek i właściwie polubiłam te studia; były bardzo pouczające. Dzisiaj stanę się pełnoprawnym członkiem oddziału kapitana Jetta i będę mogła brać udział w misjach; moim głównym priorytetem jest upewnienie się, że znamy prawa watah na terytoriach, do których zostaniemy wysłani. – Dzień dobry, Kenzie – mówi kapitan Jett, gdy wchodzę do salonu naszego domu oddziałowego. Inni członkowie witają mnie uśmiechem lub skinieniem ręki, a ja podchodzę do ekspresu, by zrobić sobie latte. Kapitan Jett przesuwa teczkę w moją stronę, gdy siadam niedaleko niego. Z oporami ją otwieram. Wiem, co jest w środku, i nienawidzę, gdy podaje mi takie dokumenty. Kapitan Jett był pierwszym, który dowiedział się o mojej przeszłości; przyłapał mnie na przeklinaniu i wyzywaniu telefonu leżącego na biurku w moim pokoju. To było trzeciego dnia mojej obecności w jego oddziale. Nie zeszłam jeszcze na dół, więc przyszedł mnie poszukać. W końcu włączyłam stary telefon z moją kartą SIM i zastałam mnóstwo wiadomości tekstowych i głosowych od ojca. Żadna z nich nie była przeprosinami za to, jak mnie traktował. Nie, każda z nich mówiła mi, że jestem dziecinna, samolubna i niedojrzała. Kapitan Jett zabrał mi telefon i raz w miesiącu dostaję raport o tym, jakiego rodzaju wiadomości otrzymałam i od kogo. Mój ojciec wciąż zostawia wiadomości, w których powtarza, że jestem dziecinna, samolubna i niedojrzała. Xander błaga mnie o powrót, o danie mu kolejnej szansy, podobnie jak jego rodzice. Jedyną osobą, która się ze mną nie kontaktowała, jest Lila i mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobi. Moje oczy rozszerzają się, gdy czytam inną wiadomość od ojca, a w głowie słyszę śmiech Nyxary; całkowicie o tym zapomniałam. – Coś zabawnego, Kenzie? – słyszę pytanie kapitana Jetta i potrzebuję chwili, zanim będę mogła mu odpowiedzieć. – Przepraszam, ale to ostatnia wiadomość od mojego ojca – odpowiadam, słysząc wokół siebie kilka warknięć. – Zapomniałam, że zmieniłam hasło do programu zarządzającego funduszami watahy. Nigdy nikogo o tym nie poinformowałam i wyleciało mi z głowy, że za kilka dni jest doroczne spotkanie budżetowe – wyjaśniam, ale najwyraźniej nie brzmi to zbyt sensownie. – Każda wataha ustala roczny budżet na różne potrzeby; przygotowywałam go, odkąd skończyłam piętnaście lat, a mój ojciec przedstawiał go jako własny. Nigdy nie potrzebował dostępu do programu, więc nie potrzebował nowego hasła, a teraz jedynymi osobami, które mogą go uzyskać, są Alfa Lazarus i jego Luna – wyjaśniam. Kapitan Jett ma osłupiały wyraz twarzy i rozglądając się, widzę, że nie on jeden. – Czy twój ojciec nie może poprosić Alfy Lazarusa o hasło? – słyszę pytanie Starszego Jude'a. – I przyznać Alfie Lazarusowi, że nie wykonał żadnego z zadań finansowych, które do niego należały? – pytam retorycznie. Słyszę śmiech niemal wszystkich wokół mnie, rozumiejących, że oznaczałoby to utratę twarzy dla Bety, a nikt nie chce stracić twarzy przed swoim Alfą. – Poza tym mój ojciec nigdy nie przyznałby się do błędu. Bez względu na dowody przeciwko niemu – dodaję.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Usterka – Strzaskani: Zdrada w Dolinie Umbry | Czytaj powieści online na beletrystyka