POV Varkasa
– Prosiłaś, żebym puścił tamtą dłoń, a nie tę – wzruszyłem ramionami, posyłając jej leniwy, bezwstydny uśmieszek.
Ku mojej ogromnej radości, tym razem się nie odsunęła, pozwalając, by nasze palce pozostały ciasno splotłe w cichej chwili po krwawej potyczce. Fizyczny kontakt posłał impuls prądu o wysokim napięciu prosto w moje żyły, uderzając bezpośrednio w mojego kutasa. Była to natych














