Z perspektywy Vespery
– Są napięte, prawda? – powiedział gamma, wskazując podbródkiem na swoje bicepsy.
– Zdecydowanie! – odparłam, a moje policzki zapłonęły. Znalazłam się w kłopotliwej sytuacji, z której nie było widać wyjścia.
Nagle Gamma Adriel również podwinął rękaw i powiedział: – Luno Vespero, to jeszcze nic. Powinnaś zobaczyć moje. – Kiedy napiął biceps, przełknęłam ślinę. Był tak muskular
















