Z perspektywy Vespery
Kiedy wymieniano mnie na Zanyę, moje oczy utkwione były w wilku, który mnie ocalił. Zupełnie się tego nie spodziewałam. Alfa Varkas wyglądał, jakby mógł zamordować Garricka, ale traktował go z chłodnym opanowaniem i przebiegłością. Przyprowadził swoje wilki, by mnie ocalić? A ja tkwiłam tu z własnym mężem, który zamknął mnie, bym gniła w zamknięciu przez wieczność. Mój szacun














