James.
Wściekłość we mnie kipiała, gdy wychodziłem z pokoju Becci. Nie mogłem uwierzyć, że po raz kolejny moja córka okazuje się taka jak jej matka. Nie obchodziło jej, jak czuje się Becca. Liczyła się tylko ona, a ja nie zamierzałem tego tolerować.
Nawet jeśli Becca dała jasno do zrozumienia, że nie chce iść dalej z tym, co jej oferowałem, to nie było w porządku, że moja córka traktuje ją w ten s
















