Becca
Spotkanie Jamesa w Nowym Jorku było czymś, czego się nie spodziewałam, ale wpadnięcie na niego wywołało tyle wspomnień, że nie wiedziałam, jak je kontrolować. Sposób, w jaki na mnie patrzył, sprawiał, że moja skóra mrowiła z przyjemności, a nie obrzydzenia, jak się spodziewałam. Nie byłam do końca pewna, dlaczego tam był, ale według niego, nie śledził mnie.
Głęboko w duszy nie mogłam jednak
















