James
Minęły dwa tygodnie, odkąd rozmawiałem z Beccą. Nadal nie mogłem uwierzyć, że w momencie, gdy odchodziłem, znalazła w sobie spokój, po prostu ze mną zrywając.
Może powinienem był spróbować zmusić ją, żeby ze mną została, czy coś w tym stylu. Nie wiedziałem, co do cholery robię ani co myślę.
Ostatecznie po prostu pozwoliłem jej odejść. Pozwoliłem jej się ze mną pożegnać. Mimo że to mnie zabij
















