James
Wściekłość buzowała w moich żyłach, gdy wpatrywałem się w Tally siedzącą na sofie w salonie Becci. Nie spodziewałem się jej tutaj, ale los miał inne plany. Zamiast żebym ja jej szukał – ona znalazła drogę do mnie.
– Dziękuję, że nie wyszedłeś – wyszeptała Tally, wpatrując się w swoje stopy.
Miałem ochotę skręcić jej kark i powiedzieć, jak głupio postępuje. Zanim zdążyłem cokolwiek zrobić, dr
















