Budząc się wcześnie, postanowiłam zająć się jedyną rzeczą, jaką zaplanowałam na ten dzień. Tally powiedziała, że chce porozmawiać, a ja byłam zdeterminowana, żeby wziąć się w garść i płynąć z prądem. Kto wie, może to będzie coś pozytywnego?
– Dobra, chłopaki, wychodzę – zawołałam do Allegry i Neala, którzy stali w kuchni.
– O, już idziemy na wojnę? – Neal zaśmiał się, a Allegra uderzyła go w ramię
















