Lot minął szybciej, niż się spodziewałam, i zanim koła samolotu dotknęły płyty lotniska w Miami, byłam gotowa zobaczyć wszystkich. Nie mogłam się doczekać, żeby objąć Allegrę i spędzić z nią tak bardzo potrzebny czas.
– Poczekaj tu chwilę, kochanie, dopilnuję, żeby wszystko załadowali do samochodu, a potem po ciebie wrócę – powiedział Neal, wstając i całując mnie w policzek.
Spojrzałam na niego i
















