Elara
"Na pewno nie chce pani pojechać z nami, pani Torin?"
Agatha spogląda na przystojnego ratownika medycznego, opadając na fotel, po czym macha lekceważąco dłonią. "Nie, nie. Czuję się już o wiele lepiej. Byliście bardzo pomocni."
Ratownik patrzy na mnie, a ja wzruszam ramionami i odprowadzam go do drzwi. Przed wyjściem daje mi numer, pod który mam zadzwonić, jeśli Agatha znów będzie miała podo
















