Elara
Gdy zostajemy sami, odwracam się do Kiana. On już wrócił do swojego radosnego nastroju, z apetytem zajadając kanapkę i chrupiąc jabłko. Ten widok sprawia, że lód wokół mojego serca odrobinę topnieje; mierzwię mu włosy, przechodząc obok.
Nalewam mu szklankę mleka, a potem jedną dla siebie, tak po prostu, i siadam obok niego. Chwyta kubek obiema rączkami i bierze solidny łyk, po czym wraca do
















