Elara
Odwracam się, a drink nadal lekko drży mi w dłoni. I oto jest – Kaelen, stoi tuż obok mnie, wyglądając nieuczciwie przystojnie w smokingu. Czarny materiał opina jego szerokie ramiona, a śnieżnobiała koszula pod spodem sprawia, że jego zielone oczy są jeszcze bardziej wyraziste.
Nie spodziewałam się go tutaj dzisiaj, ale z jakiegoś powodu na jego widok ogarnia mnie niespodziewane poczucie ulg
















