Elara
Kij baseballowy uderza w ścianę z mrożącym krew w żyłach trzaskiem, gdy Kaelen uchyla się w ostatniej chwili, wydając z siebie zaskoczony okrzyk.
– Jasna cholera! – wrzeszczę, a kij wyślizguje mi się z dłoni i z łoskotem upada na podłogę. – Kaelen! Mało brakowało, a urwałabym ci głowę!
Kaelen prostuje się, a jego oczy w przyćmionym świetle są szeroko otwarte. – Próbowałaś mnie zabić?
– Słysz
















