Elara
Marynarka zsuwa się z moich ramion, upadając na dywan z cichym mlaśnięciem. Czuję, jak twarz mi płonie, gdy Kaelen przesuwa wzrokiem po strzępach mojej sukienki, zatrzymując się na chwilę na moich odsłoniętych piersiach, biodrach i brzuchu, ale nie próbuję się ponownie zakryć.
„Zadrapania nie wyglądają tak źle”, mruczy z zaskoczeniem, a jego palce lekko gładzą ślad na moim obojczyku. Marszcz
















