Elara
Twarz Zevrana jest lekko zaczerwieniona, gdy stoi po drugiej stronie pokoju, prężąc bicepsy. Widzę, że jest rozdarty między chęcią wybuchnięcia śmiechem a szczerym zażenowaniem z powodu wybranego rodzaju portretu.
— Jesteś pewna, że to nie przesada? — pyta chyba po raz dziesiąty, odkąd zaczęliśmy. — Nie pomyśli, że to dziwne?
Nie mogę powstrzymać śmiechu. — Zevranie, jest w porządku. A jeśli
















